Wyobraź sobie dom, w którym granica między wnętrzem a ogrodem praktycznie nie istnieje. Gdzie poranna kawa smakuje lepiej dzięki słońcu, które wpada od samego rana, a wieczorne światło zamienia salon w przytulną przystań. Ta wizja stała się rzeczywistością w jednej z realizacji firmy Bertrand, w dodatku w samym sercu Trójmiasta.
To projekt, w którym światło zdecydowanie gra pierwsze skrzypce. A dzięki spektakularnym przeszklenia aluminiowe, sięgające prawie 8 metrów szerokości, sprawiają, że przestrzeń staje się czymś więcej niż tylko zbiorem ścian i podłóg.
„To miał być dom otwarty na świat”. Kulisy realizacji w Gdyni
Warto przede wszystkim wspomnieć, że nie każda inwestycja zaczyna się od parametrów technicznych. Czasem wszystko zaczyna się od wizji. W przypadku tej realizacji w Gdyni, Klientka od początku wiedziała jedno: wnętrze ma być maksymalnie otwarte. Jjasne, ale też lekkie wizualnie.
No, dobrze, ale w jaki sposób tę wizję przełożyć na realną, bezpieczną i trwałą konstrukcję? O kulisach tego projektu opowiada Robert Zwara. To nasz Doradca Klienta Premium z ponad 15-letnim doświadczeniem. – Wybór aluminium był naturalną konsekwencją założeń projektowych oraz gabarytów konstrukcji. Przy tak dużych wymiarach przeszkleń wykonanie ich w innej technologii wymagałoby dodatkowych podziałów, co zaburzyłoby efekt wizualny. – wyjaśnia na wstępie Robert.

W projekcie zastosowano systemy aluminiowe: MB-79N SI, MB-77 HS HI, MB-SR50N HI+.
Ale decyzja o wyborze tych właśnie produktów nie wynikała wyłącznie z parametrów technicznych.
Dlaczego aluminium było naturalnym wyborem?
Klientce zależało na maksymalnej lekkości formy. Przeszklenia aluminiowe miały dawać wrażenie swobody i przestrzeni, a nie dominować konstrukcyjnie. Oddajmy głos Robertowi:
– Duże tafle szkła miały tworzyć wrażenie otwartej przestrzeni, bez wizualnego „ciężaru”. Aluminium pozwala na uzyskanie smukłych profili przy zachowaniu odpowiednich parametrów statycznych. W tym przypadku było tabout najlepszym rozwiązaniem – wyjaśnia Nasz Doradca Klienta. Jednocześnie podkreśla, że była to świadoma decyzja Klientki i nasza odpowiedź na konkretne wymagania projektu.
Najbardziej wymagającym elementem była integracja konstrukcji fasadowej z systemem przesuwnym HS. Rozpiętość otworu wynosiła aż 7,5 metra. Natomiast okno montowane było poza obrysem otworu konstrukcyjnego.
– Projekt był wymagający przede wszystkim pod kątem konstrukcyjnym. Gdy wykonaliśmy szczegółowe obliczenia, okazało się, że pierwotnie przygotowana podkonstrukcja jest niewystarczająca. – mówi Robert.
No i to jest moment, w którym doświadczenie zaczyna mieć kluczowe znaczenie.
– Konieczne było zaprojektowanie i wykonanie dodatkowego wzmocnienia. Wiązało się to z dodatkowymi pracami po stronie Klienta. Albowiem przy tak dużych przeszkleniach bezpieczeństwo i trwałość konstrukcji są absolutnym priorytetem. Udało się jednak to wszystko zrealizować – wyjaśnia nasz kolega.
Jaki efekt chcieliśmy osiągnąć?
Założenie było proste, ale ambitne: uzyskać lekkość, nowoczesność, minimalizm.
– Duże przeszklenia aluminiowe miały podkreślać bryłę budynku i jednocześnie otwierać wnętrze na otoczenie. – wyjaśnia Robert.
No, dobrze. A jaki udało się osiągnąć efekt? Ponownie oddajmy głos fachowcowi, który nadzorował projekt:
– Uważam, że został osiągnięty w pełni. Konstrukcja, mimo swoich gabarytów, nie dominuje wizualnie. Profile są smukłe, linie proste i wyraziste. Całość wpisuje się w minimalistyczny charakter budynku. – wyjaśnia Robert Zwara.
To przykład realizacji, w której technologia może nie jest widoczna „gołym okiem”. Lecz jej obecność zdecydowanie czuć w codziennym komforcie użytkowania.
– Istotne były również kanciaste, geometryczne kształty dopasowane do bryły budynku. Dzięki zastosowaniu odpowiedniego systemu aluminiowego oraz dokładnym obliczeniom konstrukcyjnym udało się zachować minimalistyczną estetykę. I to bez kompromisów w zakresie parametrów użytkowych i bezpieczeństwa – wyjaśnia Robert.
Co było najważniejsze dla Klientów?
Przede wszystkim wygląd, choć imponujący, to w tym projekcie nie był najważniejszy. Robert: – Klientom zależało na połączeniu designu z funkcjonalnością. Produkt miał być efektowny wizualnie, ale przede wszystkim trwały i bezproblemowy w użytkowaniu przez wiele lat. I to się w pełni udało!
Podsumowując, Klienci otrzymali przestrzeń, która:
– optycznie powiększa wnętrze dzięki światłu i przeszkleniom aluminiowym,
– zachowuje wysokie parametry użytkowe (izolacja termiczna, trwałość),
– łączy nowoczesny design z funkcjonalnością,
– jest komfortowa w użytkowaniu przez wiele lat.
Czyli dokładnie tego oczekiwały osoby, które zdecydowały się na to rozwiązanie.

Czy to był najtrudniejszy projekt?
Pytamy fachowca, człowieka, który na przestrzeni lat realizował już podobne inwestycje.
– To prawda, miałem okazję pracować przy kilku projektach o podobnej specyfice, jednak każdy z nich wymaga indywidualnego podejścia. Nawet jeśli założenia wydają się zbliżone, różnice w konstrukcji budynku, oczekiwaniach Klienta czy detalach architektonicznych powodują, że nie można działać schematycznie. – precyzuje Nasz Doradca.
Natomiast jako zagrożenie wskazuje coś zupełnie innego.
– To rutyna. Dlatego zawsze szczegółowo analizujemy każdy element, aby uniknąć błędów wynikających z przyzwyczajeń. Obecnie pracuję nad projektem o jeszcze większej rozpiętości, więc skala wyzwań w tej branży stale rośnie. – słusznie zauważa Robert.
Gdy pytamy go o ocenę końcową tej realizacji, odpowiada bez wahania.
– Efekt oceniam bardzo wysoko. Zarówno pod względem technicznym, jak i wizualnym. Przeszklenia aluminiowe robią ogromne wrażenie. Jest to przykład projektu, w którym konsekwencja w dążeniu do jakości i dbałość o detale przynoszą realny rezultat. To realizacja, z której firma Bertrand może być dumna – puentuje Robert Zwara.
Powyższe case study pokazuje, jak ważne jest indywidualne podejście do projektu oraz ścisła współpraca z inwestorem już na etapie koncepcyjnym i wykonawczym. Przy tak wymagających założeniach minimalistyczna forma, lekkość przeszkleń i precyzyjne wykonanie są nie tylko eleganckie, ale również funkcjonalne.
Co więcej, jest to również dowód na to, że spektakularna estetyka i najwyższe parametry techniczne zdecydowanie mogą iść w parze. Jednocześnie pokazuje, że za minimalistyczną formą i spektakularnym efektem „wow” stoi przede wszystkim doświadczenie, precyzja i odwaga w podejmowaniu konstrukcyjnych wyzwań, których to przymiotów Naszemu koledze nie brakowało. I to jest ta różnica, którą otrzymują Państwo, decydując się na realizację swoich projektów z firmą Bertrand.